-Nie po prostu piłam cole i...-przerwała mi w połowie zdania i dokończyła za mnie.
-I
chce ci się siuku.Tak,wiem-zaśmiała się.-Nie wiem,co oni robią w tej
coli,ale mi też się chce.Co oni tam wsypują jakieś tabletki na
siku?-powiedziała jakby czytała mi w myślach.(Ej.To prawda zawsze po
Coca-Coli,albo po Pepsi chce mi się szczać.Ale na serio XD)
-To co siostro?Idziemy do kibla?-spytałam podając jej ramię.
-Z wielką chęcią-powiedziała i złapała za ramię.Ze śmiechem udałyśmy się do łazienek,ale nie wiedziałyśmy,co nas w nich czeka.
Szłyśmy cały czas się śmiejąc,ale w pewnym momencie wpadłyśmy na kogoś.Zgadnijcie na kogo.No?Masterczułka.Znaczy Andzia wpadła i gdyby nie ręce Czułka pewnie leżała by na podłodze.Patrzyli sobie w oczy więc postanowiłam im nie przeszkadzać.Po cichu zaczęłam się wycofywać.Kiedy już byłam daleko i ledwo ich widziałam,postanowiłam się przejść po hali i porozmyślać nawet nie wiem nad czym.Szłam różnymi korytarzami,aż znowu na kogoś wpadłam.
-KURWA!ZNOWU?!-krzyknęłam wściekła wstając i otrzepując dupę po upadku.
-Może tak milej,co?Ja ci pomogłem wejść znowu na hale więc trochę milej poproszę-powiedział znajomy mi głos.Tak to Remek.Znów.Który to już raz na niego wpadłam?Drugi?Trzeci?Nie wiem,ale czemu tylko na niego wpadam,a nie np.Multiego,czy Jasia.Czemu?
-Nie.Nie dało się milej.Tylko,czemu zawsze na ciebie wpadam.Ty mnie śledzisz,czy co?-powiedziałam poprawiając bluzkę,bo było mi widać ramiączko od stanika.Zaśmiał się tylko na to.
-Z czego się śmiejesz,co?-powiedziałam już trochę wkurzona całą tą akcją.Jego to chyba nie obchodziło.
-Nie wiem,czy wiesz,mała,ale za tą ścianą znajduje się miejsce,gdzie rozdaje autografy-powiedział roześmiany.Wychyliłam się za ściany,aby zobaczyć,czy to,co mówi to prawda.Niestety tak.Kiedy fanki Remka mnie zobaczyły zaczęły piszczeć.Zrobiłam minę "WTF" i odwróciłam się do Remka.
-A nie mówiłem?-powiedział z miną typu "I co?".Pokazałam mu środkowy palec i już miałam odejść,ale pan "A nie mówiłem"złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie tak,że czułam jego oddech na twarzy i bicie serca.Nie powiem poczułam się bezpieczna.
-Myślisz,że puszczę cię tak łatwo?-spytał do mojego ucha przez,co dostałam gęsiej skórki.Nie umiałam nie z siebie powiedzieć.Stałam jak słup i nie mogłam nic z siebie wydusić.Po długiej walce wypowiedziałam "nie".Na moje słowo pokazał rząd swoich śnieżno białych zębów.
-Tak też myślałem.-staliśmy tak wpatrzeni sobie w oczy do puki nie podeszli do nas Czułek i Andzia.Oderwaliśmy się od siebie jak oparzeni.
-Przeszkadzamy wam w czymś?-spytał youtuber.W jednej sekundzie staliśmy się cali czerwoni.Próbowałam to ukryć pod włosami jednak mi się to nie udało przez moją najdroższą przyjaciółkę,którą chciałam w tym momencie ukatrupić.
-E!Miśka nie chowaj się tak pod tymi włosami.Masz pinkną buźkę nie ma co ją ukrywać-powiedziała ze śmiechem,chociaż wiedziała,że jestem czerwona jak burak.Złapałam ją za rękę i pociągnęłam ja wzdłuż korytarza.Między czasie powiedziałam "Musimy pogadać".Ona się tylko zaśmiała.
-Widzimy się wieczorem-krzyknęła do Masterczułka,na co on odkrzynął jej "Ok".
-Co to do cholery miało znaczyć?-powiedziałam wściekła i czerwona tym razem ze złości.
-No co?Za wcześnie?-spytała z uśmiechem.Złapałam się za głowę.Czy ona sobie żartuje?
-Żartujesz?-spytałam z uniesioną brwią.Żartuje nie?
-Nie.No o co ci chodzi?A właśnie dzisiaj jeszcze idziemy na after party i będzie twój chłopak-zaśmiała się.Mi jednak nie było do śmiechu.Czy ona sobie naprawdę żartuje?
-To nie jest mój chłopak.Jasne?Ja go nawet nie lubię,rozumiesz?Jest rozpieszczonym bachorem-powiedziałam kładąc ręce na piersiach.
-Taaaak?To czemu stałaś z nim przytulona i patrzyłaś mu w oczy?-spytała pewna siebie.
-Bo na niego wpadłam i to było przez przypadek-powiedziałam z lekkim rozbawieniem.
-Ja tam uważam,że ty mu się podobasz,a ona tak samo tobie-powiedziała.-Dobra,a teraz musimy iść kupić jakąś wystrzałową sukienkę na wieczór.-powiedziała i pociągnęła mnie w stronę wyjścia.
*2 Godziny Później***
Szłyśmy właśnie do mnie do domu,a ręce miałyśmy zawalone torbami.Strasznie dobrze bawiłyśmy się na zakupach.Przeszłyśmy przez moją furtkę i zaczęłyśmy z trudem otwierać drzwi do domu.Czemu z trudem?Jeszcze raz powtarzam,że ręce miałyśmy zawalone torbami z tego 3/4 była Angeliki.Ta to się nazywają zakupy.Nie?W domu od razu na przywitanie przyszła mama.
-O Hej Angelika.A wy nie byłyście na tym jak to tam ma?Meet-kapie,srapie czy jak mu tam ma?-Wypytywała nas się mama.Zaśmiałam się na to.Zawsze miałam z mamą dobry kontakt.
-Mamo.Dzisiaj jest taka impreza mogę iść na nią?-spytałam się i zabrałam marchewkę,którą mama miała za chwilę pokroić na obiad.Widać było,że nawet się chyba ucieszyła,że się jej o to pytam.
-Jasne,ale jest umowa.Nie pijesz za dużo alkoholu,a najlepiej w ogóle i nie ćpasz,jasne?-powiedziała do mnie.Co ona mnie uważa za dziewczynę,która ćpie na każdej imprezie i upija się do nie przytomności żeby później przespać się z chłopakiem,którego nie zna?Bez przesady.Dobra?
-Mamooo?
-No co?Przecież wiesz jak teraz jest,Nie?
-No tak,ale ja nigdy nie chodzę na jakieś imprezy,a szczególne nie ćpam i prawie w ogóle nie pije alkoholu.
-No tak córciu zapomniałam,przepraszam.Dobra lećcie się szykować.
Zabrałyśmy nasze torby i udałyśmy się do mojego pokoju.Wyjęłyśmy wszystko z toreb i postanowiłyśmy się już ubrać,bo impreza zaczyna się o godzinie 21,a jest 19:47 więc mamy nie całą godzinę na wyszykowanie się.Po długich namysłach Angelika w końcu wybrała w co się ubierze i poszła do łazienki założyć to co wybrała,a ja przez ten cały czas myślałam co założyć.Życie.Po 5 min.wyszła Angelika i wyglądała pięknie.Na pewno spodoba się Czułkowi.Wyglądała tak:
-A ty co?-powiedziała patrząc na mnie.Odwróciłam się w jej stronę z miną "pomóż".Zaśmiała się tylko na to i podeszła do mnie.-Załóż to w czym ci będzie wygodnie-stwierdziła i usiadła na łóżku.
Wzięłam czerwoną koszulę w kratę i czarne rurki i ruszyłam w stronę łazienki.Wlazłam szybko pod prysznic i szybko się umyłam.Wysuszyłam włosy i przebrałam się w ubranie,które wybrałam przed chwilą.Poprawiłam tylko włosy w lustrze i ruszyłam do swojego pokoju.
-Co to jest?To jest imprez,a nie kółeczko matematyczne.Ach czyli muszę wziąć sprawy w swoje ręce tak?-spytała.WOW Sherloku.Sero?Teraz to odkryłaś?
-Naprawdę teraz to odkryłaś?Prosiłam cię przecież na samym początku,czy mi pomożesz-powiedziałam i do niej podeszłam.
-No dobra.Uspokój się.Wdech,wydech.No dobra-powiedziała patrząc w moją szafę-przymierz to-podała mi zestaw,który był nawet fajny.Poszłam spowrotem do łazienki i ubrałam to:
Zrobiłam sobie warkocza i wyjęłam kilka kosmyków,które później zakręciłam.Wróciłam do pokoju,aby się pokazać Angelice.Wchodząc poprawiłam tylko bransoletkę i podeszłam do Andzi.Otworzyła,aż usta ze zdziwienia przez,co na moje policzki wkradły się dwa rumieńce.
-Stara wyglądasz...zajebiście-powiedziała po chwili na co uśmiechnęłam się-Remek będzie w niebo wzięty-dodała.Mina momentalnie mi zrzędła.
-Nie szykuje się dla niego.
_________________________________________________________________________________________
Witajcie ludziska dzisiaj przybywam do was z trochę dłuższym rozdziałem,co wchodzi w niego więcej pracy,pisałam go całe 2 dni.W ogóle co u was?Jak szkoła?Napiszcie w komentarzach z chęcią je przeczytam.Więc jeśli rozdział się spodobał zostaw po sobie ślad i zostaw komentarz.Do zobaczenia,trzymajcie się.Cześć <3
piątek, 25 września 2015
piątek, 18 września 2015
Rozdział 4
-A więc to jest Marysia-powiedział i pokazał na mnie,a wszyscy nagle zaczęli krzyczeć i piszczeć.
Chciałam mu już powiedzieć,że lepiej żebym zeszła,bo czuję się nieswojo.Niestety nie zdążyłam ponieważ ponownie zaczął mówić.-i mówi,że mam gorszą klatę od Edwarda ze "Zmierzchu",a wy,co o tym myślicie?-spytał się ich na,co znowu wszyscy zaczęli piszczeć i o mało co nie ogłuchłam.
-Co wy na to,żeby pokazać Marysi kto ma lepszą klatę Remek?-powiedział Multi,na co Czułek od razu uznał,że to zarąbisty pomysł.Ja tylko stałam na scenie sparaliżowana strachem.i po chwili spojrzałam na chłopaków z miną "CO?" na co oni się tylko zaśmiali,a ja szepnęłam do Remka:
-Żartujesz prawda?-powiedziałam przerażona.A on się tylko zaśmiał.i uśmiechnął.
-Nie-powiedział i podał mi mikrofon-potrzymaj-rzekł i .....
I już miał zdejmować koszulkę,ale nagle zaczął mówić
-Ej ale ja nie chce sam zdejmować koszulki.Czułek choć tu cwaniaku-stwierdził i zawołał swoje koleszkę.Super teraz będzie jeszcze gorzej.Nawet nie zauważyłam kiedy chłopaki nie mieli koszulek,a fanki piszczały ze szczęścia.Prychłam tylko na to,a Remek się uśmiechnął.
-Co o tym myślicie?-krzyknął Czułek,a fanki jeszcze bardziej zaczęły piszczeć.Nawet nie wiem kiedy obok mnie pojawił się Multi i zaczął się śmiać z tych debilnych idiotów.(XD W ogóle jest coś takiego?)Walnęłam face palma i postanowiłam udawać,że ich nie znam.Mulciak chyba to zauważył.
-Dobra chłopaki skoncie się już popisywać i po odpowiadajmy na te pytania-powiedział Multi z bananem na twarzy.Automatycznie założyli koszulki,a na koniec Remek szepnął mi do ucha,czy mi się podobało,ale miałam wyrąbane i tylko odpowiedziałam z ironią "oczywiście".Tak kurwa,zajebiście.Bardzo mi się podobało.Co oni w "50 Twarzy Greya" się bawią?Chyba na to wygląda.Ale mniejsza z tym trzeba znaleść Angelike.Szybko zeszłam ze sceny i ruszyłam w stronę tłumu firanek i karniszy,który był gigantyczny.Zatrzymałam się na chwilę przed tłumem,a może ona już dawno jest np. u Naruciaka,albo Stuu?Dobra raz kozi śmierć.Wbiegłam w tłum i zaczęłam się przepychać przez tłum.Ciągle mówiłam "przepraszam","przepraszam" i "przepraszam" jakbym nie znała innego słowa.W końcu zobaczyłam rudo-brązową czuprynę,co oznaczało,że to Angelika.Właśnie robiła sobie zdjęcie z Jasiem.Uśmiechnęłam się na ten widok,bo moja przyjaciółka się tak cieszyła.Kiedy zrobili selfie Angelika zobaczyła mnie i zawoła ręką.Ruszyłam w ich stronę i po chwili ściskałam się z Jaśkiem na powitanie i sama sobie z nim zrobiłam zdjęcie,co było dziwne z mojej strony,bo nie lubię youtuberów,ale mniejsza z tym.Nie chciałam autografu,ale Andzia chciała więc na nią zaczekałam.Kiedy już wszystko załatwiliśmy postanowiliśmy wyjść z tłumu,co było lada wyzwaniem,bo tłum był ogromny i pchał się jak nie wiem.(nie wiem,nie wiem,nie wiem jak to będzie ziom XD)Kiedy się wydostałyśmy nie spodziewałam pytania wypowiedzianego z jej ust.
-I jak było z Remikem?Coś się działo ciekawego?Będę ciocią?-zaśmiała się.Od razu pobladłam.Przypomniała mi się scena z koszulką.
(Retrospekcja)
-Nie przebierasz się?-spytał zakładając drugą koszulkę,nie mokrą tym razem.
-Yyyy,a możesz wyjść?-powiedziałam jakby to było proste.On się tylko na to zaśmiał.
-Myślisz,że nie widziałem dziewczyny w staniku?Błagam,jadąc nad jezioro,czy nad morze jest pełno dziewczyn chodzących w kompielówkach-powiedział po chwili.-Z resztą i tak ci widać stanik przez bluzkę więc,co ci szkodzi?-powiedział z uśmiechem.
-Dobra,ale się odwróć,jasne?-powiedziałam-i masz nie podglądać,tak?
-Tak mamo-zaśmiał się.Odpowiedziałam mu środkowym palcem.Koszulka była tak wielka,że zakładając zgubiłam się i utknęłam,bo się w niej zaplątałam.
-Już?Boże ile można zakładać bluzkę?-niecierpliwił się.Ja tylko próbowałam się z niej wydostać jednak nie wyszło mi to na dobre,bo utknęłam jeszcze bardziej.
-Kuźwa-zaklnęłam.Teraz nic nie widziałam bo koszulka się tak ułożyła,że nie mogłam ruszać rękami,ani nic nie widziałam.
-Boże,co ty tam robisz?-powiedział i odwrócił się w moją stronę.Można to wywnioskować po pytaniu-Utknęłaś?Jak?-powiedział zszokowany.
-Nie wieże,że to powiem,ale,czy możesz mi pomóc?-powiedziałam z nadzieją w głosie.
-Jasne-powiedział i zaczął ściągać delikatnie bluzkę w dół,na sam koniec przerzucił moje włosy do tyłu i spojrzał mi w oczy.-Nie wiem jak utknęłaś,ale powiem ci szacun-zaśmiał się.Patrzyłam na niego zszokowana.
-Jak to zrobiłeś?-spytałam.
-Co?
-No jak to co?No jak ci się udało tak od razu?-mówiłam nadal zszokowana.
-Magia-powiedział i ruszył w stronę drzwi.
(Koniec Retrospekcji)
Angelika widząc od razu zaczęła skakać i piszczeć ,a ja nie wiedziałam o co chodzi.Postanowiłam ruszyć do toalety na siusiu,bo po coli jakoś mi się zachciało.Nie wiem,co ta cola ma w sobie,ale zawsze chce mi się po niej siku.Co oni do niej podają?Jakieś tabletki,czy co?Ale mniejsza z tym.
Angelika szła nadal za mną i mnie przepraszała,chociaż nawet nie wiem za co skoro to były tylko żarty.Tak?
-Ej!Marysia!Zaczekaj!Przepraszam no!-krzyczała.Odwróciłam się w jej stronę nagle,że wpadła na mnie i się wywaliła na podłogę.Zaśmiałam się i podałam jej rękę,aby pomóc jej wstać,za którą od razu złapała.Uśmiechnęła się i podziękowała.
-Za co mnie przeprasza?Przecież wiem,że żartowałaś.Nie jestem na ciebie zła-powiedziałam i wyszczerzyłam zęby.Na co się zaśmiała.
-Od razu sobie poszłaś i ani słowem się nie odezwałaś to myślałam,że masz focha-stwierdziła.
-Nie po prostu piłam cole i...-przerwała mi w połowie zdania i dokończyła za mnie.
-I chce ci się siuku.Tak,wiem-zaśmiała się.-Nie wiem,co oni robią w tej coli,ale mi też się chce.Co oni tam wsypują jakieś tabletki na siku?-powiedziała jakby czytała mi w myślach.(Ej.To prawda zawsze po Coca-Coli,albo po Pepsi chce mi się szczać.Ale na serio XD)
-To co siostro?Idziemy do kibla?-spytałam podając jej ramię.
-Z wielką chęcią-powiedziała i złapała za ramię.Ze śmiechem udałyśmy się do łazienek,ale nie wiedziałyśmy,co nas w nich czeka.
_________________________________________________________________________________________
Siema,Elo rozdział nudny wiem,ale nic innego nie mogłam wymyślić,sory no.Następnym razem się postaram.Z tym sikaniem mówię na serio,jeśli ktoś też tak ma to niech pisze w komentarzu.Mam nadzieje,że rozdział się spodobał,a jeśli tak to komentujcie,bo to bardzo motywuje do zobaczenia,trzymajcie się.Cześć <3
Chciałam mu już powiedzieć,że lepiej żebym zeszła,bo czuję się nieswojo.Niestety nie zdążyłam ponieważ ponownie zaczął mówić.-i mówi,że mam gorszą klatę od Edwarda ze "Zmierzchu",a wy,co o tym myślicie?-spytał się ich na,co znowu wszyscy zaczęli piszczeć i o mało co nie ogłuchłam.
-Co wy na to,żeby pokazać Marysi kto ma lepszą klatę Remek?-powiedział Multi,na co Czułek od razu uznał,że to zarąbisty pomysł.Ja tylko stałam na scenie sparaliżowana strachem.i po chwili spojrzałam na chłopaków z miną "CO?" na co oni się tylko zaśmiali,a ja szepnęłam do Remka:
-Żartujesz prawda?-powiedziałam przerażona.A on się tylko zaśmiał.i uśmiechnął.
-Nie-powiedział i podał mi mikrofon-potrzymaj-rzekł i .....
I już miał zdejmować koszulkę,ale nagle zaczął mówić
-Ej ale ja nie chce sam zdejmować koszulki.Czułek choć tu cwaniaku-stwierdził i zawołał swoje koleszkę.Super teraz będzie jeszcze gorzej.Nawet nie zauważyłam kiedy chłopaki nie mieli koszulek,a fanki piszczały ze szczęścia.Prychłam tylko na to,a Remek się uśmiechnął.
-Co o tym myślicie?-krzyknął Czułek,a fanki jeszcze bardziej zaczęły piszczeć.Nawet nie wiem kiedy obok mnie pojawił się Multi i zaczął się śmiać z tych debilnych idiotów.(XD W ogóle jest coś takiego?)Walnęłam face palma i postanowiłam udawać,że ich nie znam.Mulciak chyba to zauważył.
-Dobra chłopaki skoncie się już popisywać i po odpowiadajmy na te pytania-powiedział Multi z bananem na twarzy.Automatycznie założyli koszulki,a na koniec Remek szepnął mi do ucha,czy mi się podobało,ale miałam wyrąbane i tylko odpowiedziałam z ironią "oczywiście".Tak kurwa,zajebiście.Bardzo mi się podobało.Co oni w "50 Twarzy Greya" się bawią?Chyba na to wygląda.Ale mniejsza z tym trzeba znaleść Angelike.Szybko zeszłam ze sceny i ruszyłam w stronę tłumu firanek i karniszy,który był gigantyczny.Zatrzymałam się na chwilę przed tłumem,a może ona już dawno jest np. u Naruciaka,albo Stuu?Dobra raz kozi śmierć.Wbiegłam w tłum i zaczęłam się przepychać przez tłum.Ciągle mówiłam "przepraszam","przepraszam" i "przepraszam" jakbym nie znała innego słowa.W końcu zobaczyłam rudo-brązową czuprynę,co oznaczało,że to Angelika.Właśnie robiła sobie zdjęcie z Jasiem.Uśmiechnęłam się na ten widok,bo moja przyjaciółka się tak cieszyła.Kiedy zrobili selfie Angelika zobaczyła mnie i zawoła ręką.Ruszyłam w ich stronę i po chwili ściskałam się z Jaśkiem na powitanie i sama sobie z nim zrobiłam zdjęcie,co było dziwne z mojej strony,bo nie lubię youtuberów,ale mniejsza z tym.Nie chciałam autografu,ale Andzia chciała więc na nią zaczekałam.Kiedy już wszystko załatwiliśmy postanowiliśmy wyjść z tłumu,co było lada wyzwaniem,bo tłum był ogromny i pchał się jak nie wiem.(nie wiem,nie wiem,nie wiem jak to będzie ziom XD)Kiedy się wydostałyśmy nie spodziewałam pytania wypowiedzianego z jej ust.
-I jak było z Remikem?Coś się działo ciekawego?Będę ciocią?-zaśmiała się.Od razu pobladłam.Przypomniała mi się scena z koszulką.
(Retrospekcja)
-Nie przebierasz się?-spytał zakładając drugą koszulkę,nie mokrą tym razem.
-Yyyy,a możesz wyjść?-powiedziałam jakby to było proste.On się tylko na to zaśmiał.
-Myślisz,że nie widziałem dziewczyny w staniku?Błagam,jadąc nad jezioro,czy nad morze jest pełno dziewczyn chodzących w kompielówkach-powiedział po chwili.-Z resztą i tak ci widać stanik przez bluzkę więc,co ci szkodzi?-powiedział z uśmiechem.
-Dobra,ale się odwróć,jasne?-powiedziałam-i masz nie podglądać,tak?
-Tak mamo-zaśmiał się.Odpowiedziałam mu środkowym palcem.Koszulka była tak wielka,że zakładając zgubiłam się i utknęłam,bo się w niej zaplątałam.
-Już?Boże ile można zakładać bluzkę?-niecierpliwił się.Ja tylko próbowałam się z niej wydostać jednak nie wyszło mi to na dobre,bo utknęłam jeszcze bardziej.
-Kuźwa-zaklnęłam.Teraz nic nie widziałam bo koszulka się tak ułożyła,że nie mogłam ruszać rękami,ani nic nie widziałam.
-Boże,co ty tam robisz?-powiedział i odwrócił się w moją stronę.Można to wywnioskować po pytaniu-Utknęłaś?Jak?-powiedział zszokowany.
-Nie wieże,że to powiem,ale,czy możesz mi pomóc?-powiedziałam z nadzieją w głosie.
-Jasne-powiedział i zaczął ściągać delikatnie bluzkę w dół,na sam koniec przerzucił moje włosy do tyłu i spojrzał mi w oczy.-Nie wiem jak utknęłaś,ale powiem ci szacun-zaśmiał się.Patrzyłam na niego zszokowana.
-Jak to zrobiłeś?-spytałam.
-Co?
-No jak to co?No jak ci się udało tak od razu?-mówiłam nadal zszokowana.
-Magia-powiedział i ruszył w stronę drzwi.
(Koniec Retrospekcji)
Angelika widząc od razu zaczęła skakać i piszczeć ,a ja nie wiedziałam o co chodzi.Postanowiłam ruszyć do toalety na siusiu,bo po coli jakoś mi się zachciało.Nie wiem,co ta cola ma w sobie,ale zawsze chce mi się po niej siku.Co oni do niej podają?Jakieś tabletki,czy co?Ale mniejsza z tym.
Angelika szła nadal za mną i mnie przepraszała,chociaż nawet nie wiem za co skoro to były tylko żarty.Tak?
-Ej!Marysia!Zaczekaj!Przepraszam no!-krzyczała.Odwróciłam się w jej stronę nagle,że wpadła na mnie i się wywaliła na podłogę.Zaśmiałam się i podałam jej rękę,aby pomóc jej wstać,za którą od razu złapała.Uśmiechnęła się i podziękowała.
-Za co mnie przeprasza?Przecież wiem,że żartowałaś.Nie jestem na ciebie zła-powiedziałam i wyszczerzyłam zęby.Na co się zaśmiała.
-Od razu sobie poszłaś i ani słowem się nie odezwałaś to myślałam,że masz focha-stwierdziła.
-Nie po prostu piłam cole i...-przerwała mi w połowie zdania i dokończyła za mnie.
-I chce ci się siuku.Tak,wiem-zaśmiała się.-Nie wiem,co oni robią w tej coli,ale mi też się chce.Co oni tam wsypują jakieś tabletki na siku?-powiedziała jakby czytała mi w myślach.(Ej.To prawda zawsze po Coca-Coli,albo po Pepsi chce mi się szczać.Ale na serio XD)
-To co siostro?Idziemy do kibla?-spytałam podając jej ramię.
-Z wielką chęcią-powiedziała i złapała za ramię.Ze śmiechem udałyśmy się do łazienek,ale nie wiedziałyśmy,co nas w nich czeka.
_________________________________________________________________________________________
Siema,Elo rozdział nudny wiem,ale nic innego nie mogłam wymyślić,sory no.Następnym razem się postaram.Z tym sikaniem mówię na serio,jeśli ktoś też tak ma to niech pisze w komentarzu.Mam nadzieje,że rozdział się spodobał,a jeśli tak to komentujcie,bo to bardzo motywuje do zobaczenia,trzymajcie się.Cześć <3
sobota, 12 września 2015
Rozdział 3
-Nie,nie żyje spadam na dno morza ze świadomością,że nikt mnie nie kocha-powiedziałam z sarkazmem.Spojrzał na mnie lekko zszokowany.
-Kogo to?-spytała po chwili-bo gościu musi być nieźle mroczny,a może to wampir jak Edward ze "Zmierzchu"?-zaśmiał się,na co wybuchłam śmiechem.
-To pierwsze,co mi przyszło do głowy,a do twojej wiadomości bardziej wole Jacobs'a-powiedziałam z uśmiechem.Na to on spojrzał na mnie z wielkimi oczami jakby ducha zobaczył.
-Serio?-spytał z nadzieją.Odpowiedziałam mu kiwnięciem głowy-Jezu tak się cieszę zawsze dziewczyny,które spotykałem i oglądały zmierzch ubóstwiały Edwarda i jego klatę.-powiedział z ulgą.Prychłam tylko na to ponieważ uwielbiałam "Zmierzch" i to,że wolałam Jacobs'a to nie znaczy,że nie wolałam klaty Edwarda.Na pewno Remek nie miał takiej klaty jak Edward.
-Ty to,że wole Jacobs'a to nie znaczy,że nie kocham klaty Edzia-powiedziałam dumna z siebie-na pewno nie masz takiej klaty jak on.Takiej seksownej,połyskującej w świetle słońca i...i...tych mięśni -rozmarzyłam się.Na to on sławny youtuber walnął Face Palma i zrobił minę "Naprawdę?".Hahaha.
-Naprawdę?Spodobała mi się dziewczyna zakochana w klacie Edzia?W ogóle czemu jego klata się tak świeci na słońcu,co?Przecież żadna normalna klata nie świeci się na słońcu chyba,że jest posmarowana olejkiem to wtedy tak,ale to nienormalne-stwierdził Remek.Zaśmiałam się na to.
-Pogódź się z tym,że Edward ma lepszą klatę,a co do tego drugiego.Naprawdę ci się podobam?-spytałam patrząc na buty.Serce mi biło,że myślałam,że zaraz wystrzeli ze mnie.Popatrzył się na mnie chwilę i próbował coś powiedzieć,ale nie mógł nic powiedzieć.
-Podobasz mi się pod względem cha...cha... charakteru,a ja się tobie podobam?-spytał jąkając się.Zamarłam.Nie wiedziałam,co powiedzieć.Otwierałam buzię i ją zamykałam.
-Ty też mi się podobasz,tylko pod względem charakteru oczywiście-powiedziałam zdenerwowana.
-Taaaaak no więc mówisz,że nie mam gorszą klatę od Edwarda?A chcesz się przekonać?-powiedział pewny siebie.Przytaknęłam tylko głową przygryzając wargę.Nie wiem,ale przy tym chłopaku czuję się dziwnie.Raz mam ochotę go zabić,czasem jest taki słodki i miły,a czasem mnie zawstydza.Chłopak tylko wziął mnie za rękę i zaprowadził pod scenę na,której akurat śpiewała Sylwia Przybysz.Staliśmy pod samą sceną.Nagle się na mnie spojrzała,a ja się do niej uśmiechnęłam.Mrugnęła do mnie tylko,a ja nie wiedziałam o,co jej chodzi.Po chwili skapłam się,że nadal trzymam się za ręce z Remkiem.Od razu wzięłam swoją rękę na co chłopak spojrzał na mnie nie wiedząc o co chodzi.Po chwili jednak poczułam znowu,że bierze mnie za rękę,przeszły mnie dreszcze.Spojrzałam na niego,a ReZi tylko się uśmiechnął i zacisnął bardziej uścisk.
-Za chwile Sylwia kończy i ja mam O&A więc udowodnię ci,że mam lepszą klatę niż Edward-szepnął mi do ucha na,co automatycznie przeszedł mnie miły dreszcz.Sylwia śpiewała już ostatnią piosenkę więc Remek już zaczął się szykować do wejścia na scenę.Szczerze myślałam,że ReZi jest najgorszy z nich,że chwali się wszystkim,że jest youtuberem,że ma tyle hajsu i subskrypcji,a on wcale taki nie jest jest zupełnie inny niż mi się wydawało jest miły,przyjacielski,czasami bystry i zabawny.Jaka ja byłam głupia,że tak myślałam oceniałam go,a wcale go nie znałam.Nawet nie wiem kiedy Sylwia zeszła ze sceny i wszedł Remek,Multi i Czułek.
-Słuchajcie ludzie zaczynamy Q&A-wykrzyczał Michał?Mariusz?Nie wiem jak ma na imię Multi więc po prostu Multi.Nagle Remek wstał z kanapy na,których siedzieli.
-Ludziska wy moje poznałem dzisiaj dziewczynę,która uwielbia klatę Edwarda ze "Zmierzchu".Ma na imię Marysia.Chodź tutaj mała-powiedział byłam zszokowana jednocześnie zła.Nie lubię jak się na mnie mówi mała,ale mniejsza z tym.Zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu pomocy,ale wiedziałam,że nie mogę jej dostać ruszyłam przerażona na scenę.Wchodząc Remek podał mi rękę na co od razu się jej mocno złapałam i nie chciałam puszczać.Zaprowadził mnie na sam środek sceny.
-A więc to jest Marysia-powiedział i pokazał na mnie,a wszyscy nagle zaczęli krzyczeć i piszczeć.
Chciałam mu już powiedzieć,że lepiej żebym zeszła,bo czuję się nieswojo.Niestety nie zdążyłam ponieważ ponownie zaczął mówić.-i mówi,że mam gorszą klatę od Edwarda ze "Zmierzchu",a wy,co o tym myślicie?-spytał się ich na,co znowu wszyscy zaczęli piszczeć i o mało co nie ogłuchłam.
-Co wy na to,żeby pokazać Marysi kto ma lepszą klatę Remek?-powiedział Multi,na co Czułek od razu uznał,że to zarąbisty pomysł.Ja tylko stałam na scenie sparaliżowana strachem.i po chwili spojrzałam na chłopaków z miną "CO?" na co oni się tylko zaśmiali,a ja szepnęłam do Remka:
-Żartujesz prawda?-powiedziałam przerażona.A on się tylko zaśmiał i uśmiechnął.
-Nie-powiedział i podał mi mikrofon-potrzymaj-rzekł i .....
______________________________________________________________________________________
Jej w końcu rozdział nie było ostatnio rozdziału ponieważ nie maiłam weny,a kiedy chciałam napisać rozdział,bo nie wiem miałam pomysł to nie było internetu więc tak mam nadzieję,że wam się spodoba,a i wczoraj były urodziny Remka mam nadzieję,że pamiętaliście życzę mu wszystkiego najlepszego,wszystkiego,co sobie zamarzy oraz.......Kota?Nie wiem co dalej napisać więc życzę mu kota.Do zobaczenia,trzymajcie się,Cześć!
-Kogo to?-spytała po chwili-bo gościu musi być nieźle mroczny,a może to wampir jak Edward ze "Zmierzchu"?-zaśmiał się,na co wybuchłam śmiechem.
-To pierwsze,co mi przyszło do głowy,a do twojej wiadomości bardziej wole Jacobs'a-powiedziałam z uśmiechem.Na to on spojrzał na mnie z wielkimi oczami jakby ducha zobaczył.
-Serio?-spytał z nadzieją.Odpowiedziałam mu kiwnięciem głowy-Jezu tak się cieszę zawsze dziewczyny,które spotykałem i oglądały zmierzch ubóstwiały Edwarda i jego klatę.-powiedział z ulgą.Prychłam tylko na to ponieważ uwielbiałam "Zmierzch" i to,że wolałam Jacobs'a to nie znaczy,że nie wolałam klaty Edwarda.Na pewno Remek nie miał takiej klaty jak Edward.
-Ty to,że wole Jacobs'a to nie znaczy,że nie kocham klaty Edzia-powiedziałam dumna z siebie-na pewno nie masz takiej klaty jak on.Takiej seksownej,połyskującej w świetle słońca i...i...tych mięśni -rozmarzyłam się.Na to on sławny youtuber walnął Face Palma i zrobił minę "Naprawdę?".Hahaha.
-Naprawdę?Spodobała mi się dziewczyna zakochana w klacie Edzia?W ogóle czemu jego klata się tak świeci na słońcu,co?Przecież żadna normalna klata nie świeci się na słońcu chyba,że jest posmarowana olejkiem to wtedy tak,ale to nienormalne-stwierdził Remek.Zaśmiałam się na to.
-Pogódź się z tym,że Edward ma lepszą klatę,a co do tego drugiego.Naprawdę ci się podobam?-spytałam patrząc na buty.Serce mi biło,że myślałam,że zaraz wystrzeli ze mnie.Popatrzył się na mnie chwilę i próbował coś powiedzieć,ale nie mógł nic powiedzieć.
-Podobasz mi się pod względem cha...cha... charakteru,a ja się tobie podobam?-spytał jąkając się.Zamarłam.Nie wiedziałam,co powiedzieć.Otwierałam buzię i ją zamykałam.
-Ty też mi się podobasz,tylko pod względem charakteru oczywiście-powiedziałam zdenerwowana.
-Taaaaak no więc mówisz,że nie mam gorszą klatę od Edwarda?A chcesz się przekonać?-powiedział pewny siebie.Przytaknęłam tylko głową przygryzając wargę.Nie wiem,ale przy tym chłopaku czuję się dziwnie.Raz mam ochotę go zabić,czasem jest taki słodki i miły,a czasem mnie zawstydza.Chłopak tylko wziął mnie za rękę i zaprowadził pod scenę na,której akurat śpiewała Sylwia Przybysz.Staliśmy pod samą sceną.Nagle się na mnie spojrzała,a ja się do niej uśmiechnęłam.Mrugnęła do mnie tylko,a ja nie wiedziałam o,co jej chodzi.Po chwili skapłam się,że nadal trzymam się za ręce z Remkiem.Od razu wzięłam swoją rękę na co chłopak spojrzał na mnie nie wiedząc o co chodzi.Po chwili jednak poczułam znowu,że bierze mnie za rękę,przeszły mnie dreszcze.Spojrzałam na niego,a ReZi tylko się uśmiechnął i zacisnął bardziej uścisk.
-Za chwile Sylwia kończy i ja mam O&A więc udowodnię ci,że mam lepszą klatę niż Edward-szepnął mi do ucha na,co automatycznie przeszedł mnie miły dreszcz.Sylwia śpiewała już ostatnią piosenkę więc Remek już zaczął się szykować do wejścia na scenę.Szczerze myślałam,że ReZi jest najgorszy z nich,że chwali się wszystkim,że jest youtuberem,że ma tyle hajsu i subskrypcji,a on wcale taki nie jest jest zupełnie inny niż mi się wydawało jest miły,przyjacielski,czasami bystry i zabawny.Jaka ja byłam głupia,że tak myślałam oceniałam go,a wcale go nie znałam.Nawet nie wiem kiedy Sylwia zeszła ze sceny i wszedł Remek,Multi i Czułek.
-Słuchajcie ludzie zaczynamy Q&A-wykrzyczał Michał?Mariusz?Nie wiem jak ma na imię Multi więc po prostu Multi.Nagle Remek wstał z kanapy na,których siedzieli.
-Ludziska wy moje poznałem dzisiaj dziewczynę,która uwielbia klatę Edwarda ze "Zmierzchu".Ma na imię Marysia.Chodź tutaj mała-powiedział byłam zszokowana jednocześnie zła.Nie lubię jak się na mnie mówi mała,ale mniejsza z tym.Zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu pomocy,ale wiedziałam,że nie mogę jej dostać ruszyłam przerażona na scenę.Wchodząc Remek podał mi rękę na co od razu się jej mocno złapałam i nie chciałam puszczać.Zaprowadził mnie na sam środek sceny.
-A więc to jest Marysia-powiedział i pokazał na mnie,a wszyscy nagle zaczęli krzyczeć i piszczeć.
Chciałam mu już powiedzieć,że lepiej żebym zeszła,bo czuję się nieswojo.Niestety nie zdążyłam ponieważ ponownie zaczął mówić.-i mówi,że mam gorszą klatę od Edwarda ze "Zmierzchu",a wy,co o tym myślicie?-spytał się ich na,co znowu wszyscy zaczęli piszczeć i o mało co nie ogłuchłam.
-Co wy na to,żeby pokazać Marysi kto ma lepszą klatę Remek?-powiedział Multi,na co Czułek od razu uznał,że to zarąbisty pomysł.Ja tylko stałam na scenie sparaliżowana strachem.i po chwili spojrzałam na chłopaków z miną "CO?" na co oni się tylko zaśmiali,a ja szepnęłam do Remka:
-Żartujesz prawda?-powiedziałam przerażona.A on się tylko zaśmiał i uśmiechnął.
-Nie-powiedział i podał mi mikrofon-potrzymaj-rzekł i .....
______________________________________________________________________________________
Jej w końcu rozdział nie było ostatnio rozdziału ponieważ nie maiłam weny,a kiedy chciałam napisać rozdział,bo nie wiem miałam pomysł to nie było internetu więc tak mam nadzieję,że wam się spodoba,a i wczoraj były urodziny Remka mam nadzieję,że pamiętaliście życzę mu wszystkiego najlepszego,wszystkiego,co sobie zamarzy oraz.......Kota?Nie wiem co dalej napisać więc życzę mu kota.Do zobaczenia,trzymajcie się,Cześć!
poniedziałek, 7 września 2015
Informacja
Słuchajcie jak widzicie rozdziału nie było w piątek,ponieważ miałam urodziny.Do tego szkoła,nie mam czasu więc uprzedzam,że w tym tygodniu nie będzie rozdziału do zobaczenia.Cześć :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

