wtorek, 29 grudnia 2015

Wszystkiego Najlepszego! + Niespodzinka? cz.1

Chciałam wam wszystkim życzyć dużo prezentów pod choinką,dużo szczęścia w nadchodzącym roku i ... i ... i nie wiem ...Wszystkiego Najlepszego!Wiem nie jestem najlepsza w pisaniu życzeń,bo nie jest to moja najlepsza strona.Naprawdę,ale mniejsza z tym mój prezent dla was to... znaczy od mikołaja,bo ja gadałam z mikołajem i dał mi prezent w postaci ...(werbel)...ROZDZIAŁU!Tylko nie rozdziału tylko oneshota.No więc myślę,że wam się spodoba <3

Kolejne święta w akademiku.Zostałam sama,inni wyjechali już do rodziny,a ja dopiero jutro mam pociąg do Wodzisławia Śląskiego.A dlaczego?Dobre pytanie.Mój chrzestny dostał tam pracę i się wyprowadził wraz z rodziną,a jadę tam tylko i wyłącznie dlatego,że zawsze święta spędzamy u niego.Przekonał też moich rodziców,że jeszcze nie widzieli ich nowego domu i muszą go zobaczyć.Z nudów włączyłam swojego laptopa i statystki mojego bloga.20 wyświetleń dziś.Ech.Postanowiłam,że napiszę nowy rozdział,ale jedyne,co udało mi się wymyślić to:
                          Spojrzałam na niego ze łzami  w oczach,przytuliła,po czym odbiegła
Siedziałam i patrzyłam na monitor próbując wymyślić jakie kolwiek zdanie,ale wszystkie na marne.Zrezygnowana włączyłam spotifie,wyjęłam torbę i zaczęłam wkładać bluzki,spodnie itd,czyli inaczej pakowałam się.Po skończonej czynności spojrzałam na zegarek.23:27.Wzięłam piżamę,żeby się umyć.Umyłam włosy rozczesałam je i położyłam się do łóżka.Nie wiem ile się wierciłam,ale nie mogłam kompletnie zasnąć.Zrezygnowana spojrzałam zegarek.01:12.Super.Pociąg mam na 07:15,a jest pierwsza i nie mogę zasnąć
    Narrator
Sabina po długiej walce zasnęła przed drugą.W tym czasie pewien dziewiętnastoletni chłopak o ciemno brązowych włosach siedział przed komputerem montując filmik.
-Remek,proszę cię idź już spać.jutro jest wigilia.Proszę-powiedziała matka chłopaka.
-Już idę mamo tylko dokończę-kobieta westchnęła tylko na to i wróciła do swojego pokoju spać.Brunet siedział jeszcze pół godziny,po czym sam usnął z wycieńczenia przy komputerze.Nastał ranek.W domu chrzestnego Sabiny jak i domu bruneta,który nazywał się Remek roznosiły się zapachy robionego ciasta,czerwonego barszczu i smażonej ryby.Chłopak czując to wszystko od razu otworzył oczy i zszedł zostawiając włączony całą noc komputer i nie dokończone Q&A.
-Hej mamo-pocałował swoją matkę w polik-Hej tato-zwrócił się do ojca i usiadł na stole w kuchni zaczynając dopiero jeść jabłko.
-Hej synku-zwróciła się do chłopaka matka-zawołaj Wiktorię,pomożecie babci-odszedł nic nie mówiąc.W tym czasie Sabina jechała z Warszawy do Wodzisławia pisząc rozdział na bloga.Dziś szło jej zdecydowanie lepiej niż wczoraj.Stukała cały czas w klawiaturę,co chwilę popijając kawą.Z transu oderwał ją telefon.
-Halo?-powiedziała cichutko.
-Siema młoda.Słuchaj wiem,że nie chcesz nigdzie iść na sylwestra.Wolisz zostać w akademiku o pisać rozdziały na swojego bloga,ale...mam plan-powiedziała do telefonu głośno jej jedyna przyjaciółka Iza.
-Iza,mam swoje plany.Zrobię sobie kawę,zjem pozostałości jedzenia z wigilii i będę tylko ja i blog.Wiesz o tym,że nie lubię imprez-powiedziała zrezygnowana.
-Oj,przydało by ci się sylwestrowy... .
-Iza,nie chcę o tym słyszeć-przerwała jej-a teraz sory,ale muszę dokończyć rozdział.
-Pa.Trzymaj się.Znajdź sobie tam faceta!-krzyknęła do słuchawki po,czym się rozłączyła.Do końca drogi już nie pisała tylko zastanawiała się nad słowami Izy.Po skończonej pracy dziewiętnastolatek założył soje buty,czapkę,kurtkę itd i wyszedł na spacer.Chodził po ulicach Wodzisławia i oglądał ozdoby świąteczne.Będąc w parku poczuł wibracje w kieszeni.Wyjął telefon.Jego dziewczyna do niego napisała.Szybko odblokował telefon i przeczytał treść sms-a.

              Wiem,że było ci miło i przyjemnie ze mną,ale to koniec.Szumi jest od ciebie lepszy.
                                                              Byłam z tobą tylko dla sławy.

Złość buzowała w nim nie wyobrażalnie.Zauważył nie daleko bałwana.Podszedł do niego jak najszybciej.
-Och,dziękuję ci Martynko za te chujowo spędzone chwile i za to,że zdradziłaś mnie z moim przyjacielem-mówił sam do siebie?-DZIĘKUJĘ CI KURWA,DZIĘKUJĘ!TY DZIWKO!NIENAWIDZĘ CIĘ,NIENAWIDZĘ!NIE-NA-WI-DZĘ!-krzyczał rozwalając bałwana.Z nerwów ulepił śnieżkę i rzucił byle,gdzie.Sabina wracała właśnie ze stacji do domu swojego chrzestnego.Słuchała spokojnie muzyki kiedy nagle poczuła coś mokrego na twarzy i zrobiło się jej ciemno przed oczami.Pisnęła i wypadła przez barierkę przez,co wylądowała w śniegu.Chłopak widząc,co zrobił szybko podbiegł do dziewczyny i pomógł jej wstać.
-Hej,nic ci nie jest?Zawieść cię...nie wiem do szpitala?Zadzwonić po W11,czy Chucka Norrisa?-pytał cały czas chłopak,co chwila otrzepując ją ze śniegu.
-Nic nie widzę.Oslepłam.
-Nie oślepłaś,otwórz powoli oczy-mówił już spokojnie Remek.-Widzisz wszystko?
-Widzę-powiedziała cichutko Sabina.Była oczarowana.On jest taki przystojny.
-Przepraszam,celowałem tam-pokazał przeciwną stronę-Nigdy nie byłem dobry w celowaniu.Nawet w GTA mi nie wychodzi.Jestem Remek,a ty?
-Sabrina-mówiła nieśmiało.
-Ładne imię-stwierdził.Teraz mógł się jej bliżej przyjrzeć.Była śliczna.Lekko brązowe włosy,w których były płatki śniegu.Szare oczy i malinowe usta.-Po co ci te walizki?
-Przyjechałam na święta-zaśmiała się przez,co chłopak też się zaśmiał.
-No tak.A może masz ochotę na kawę?-spytał po chwili.
-Jasne-uśmiechnęła się do niego.Pokazał tylko ręką żeby szła przodem.Kiedy znaleźli się przed kafejką chłopak otworzył jej drzwi i puścił ją przodem.Zdjeli kurtki i zajęli miejsca przy oknie.
-To na,co masz ochotę ?-uśmiechnął się do niej. i podał jej kartę.
-Ja chyba wezmę cappuccino i szarlotkę.
-Dwa razy szarlotka i cappuccino-powiedział do pani i spojrzał ponownie na Sabinę.-Więc skąd przybywasz?
-Z Wrocławia,chodzę tam na studia.
-O dziewczyna z uniwerku-stwierdził.Zaimponowało mu to.
-A ty?Chodzisz na studia?Co robisz w wolnym czasie?-zasypywała go pytaniami.
-Chodzę do czwartej klasy technikum,a w wolnym czasie jeżdźe  na enduro i nagrywam filmiki.A ty?
-Skończyłam liceum,Jestem na 1 roku na studiach,a w wolnym czasie...robię to,co wszyscy.Czasami czytam książki,fanfiction,słucham muzyki.To co wszyscy.-wzruszyła ramionami.
-Moja siostra Wiktoria też czyta książki.-w tym momencie podeszła do nich pani z kawą-Dziękuję.-zrobili łyka kawy-Próbowałaś kiedyś coś sama napisać?-Sabina zakrztusiła się kawą.
-Kiedyś,ale mi nie wyszło-kłamała,ma bloga,który jest jednym z popularniejszych.
-A masz to przy sobie?Mi możesz ufać nie jestem jakimś obcym,który chce się z ciebie ponabijać i wrzucić to do internetu żeby reszta miała z ciebie bekę.-Chwilę nad tym myślała,ale postanowiła włączyć swojego laptopa.Remek przysunął się do dziewczyny i spojrzał przez jej ramie,co robi.Dziewczyna wpisała hasło na swoje konto i weszła w aplikacje blogger.To co chłopak tak zobaczył przerosło jego najśmielsze oczekiwania.Miała bloga,który ma już prawie 900 tysięcy wyświetleń.
-Mogę jeden przeczytać?-spytał trochę nieśmiało,ale z nadzieją.Myślała chwilę nad odpowiedzią,ale stwierdziła,że skoro mu już pokazała swoją tajemnicę to czemu nie.Kiwnęła głową na tak.Po przeczytaniu spojrzał na dziewczynę i nic nie mówił.

sobota, 19 grudnia 2015

INFO

Ludziska moje najdroższe rozdziałów na razie nie będzie,bo szykuję dla was pewną niespodziankę.Niespodzianka pojawi się 24.12.2015 r. na tym blogu.Jeśli się nie wyrobię pojawi się na pewno 25 lub 26.To na tyle cześć.

piątek, 4 grudnia 2015

Śmierć+info :(

Dzisiaj zmarła pewna osoba dlatego rozdziału nie będzie.Bardzo was za to przepraszam.Mam dla was niespodziankę.Kawałek rozdziału,proszę i przepraszam.No nie dam rady napisać przepraszam,ale po prostu jest mi smutno :(


Zjedliśmy śniadanie przygotowane przez Marysię.Włożyliśmy naczynia do zlewu i poszliśmy na górę się przebrać.Gotowi wyszliśmy z domu i ruszyliśmy do pobliskiemu sklepu z farbami.Po wyborze farb ruszyliśmy do domu dziewczyny,po drodze wstępując do hotelu po jakieś gorsze ubranie dla mnie,które mógłbym pobrudzić.