-JEEEEEEEEE!-wydarłem się na cały dom.Kolejny raz się przebraliśmy i wyszliśmy z domu dziewczyny.Szliśmy powoli w ciszy.Wchodząc otworzyłem jej drzwi.Była chyba zaskoczona.
Marysia <3
Godz 18:36
-Remek,gdzie masz mój telefon?!-krzyczał Michał.
-NA TYLNYM SIEDZENIU BARANIE!!-Wydarł się Remek.Spojrzał znów na mnie.To był ten moment.Moment pożegnania.On musiał wracać do Wodzisławia,a ja co?Zostanę w domu z moimi smutkami.Angeliki przytulała się z Czułkiem.Z tego na pewno coś wyjdzie.Patrzyłam na nich do puki nie poczułam na swoich biodrach kogoś rąk,które oplatają mnie w pasie.Spojrzałam się na tą osobę.Był to Remek.Teraz zrozumiałam,że strasznie dobrze się z nim bawiłam.Nawet nie wiem kiedy zachciało mi się płakać.Objęłam rękami jego kark i wtuliłam się w niego najmocniej jak mogłam.Powróciły moje wspomnienia z dzisiejszego dnia.Jak wylał sos czosnkowy na swoje nowe spodnie.Jak rzucaliśmy się farbą i kiedy oglądaliśmy razem film i ten cwel miał pomiędzy cole i specjalnie ścisnął nogi przez co cola wybuchła.-Nie płacz-No tak popłakałam się.Ostatnio stałam się strasznie wrażliwa.
-REMEK!!!-Wydarł się Michał,który znalazł swoja dziewczynę i chciał za wszelką cenę jechać do domu.Ze smutkiem i niechęcią puściłam chłopaka.
-Muszę już jechać-powiedział.Uśmiechnęłam się lekko jednak nie na długo.-Jak wrócę to będę do ciebie dzwonił,pisał,co kolwiek.Będę tęsknił.
-Ja też-mówiłam patrząc się na oddalającą się postać youtubera.Wsiadając do samochodu spojrzał na mnie ostatni raz,po czym odpalił silnik i odjechał.Stałyśmy z Angeliką machając do puki nie zdałyśmy sobie sprawy,że odjechali.Spojrzałyśmy na siebie i smutne weszłyśmy do mojego domu.
-Będę tęsknić za Czułkiem-powiedziała Angelika zdejmując swoje białe conversy.Westchnęłam na to i ruszyłam do salonu,aby walnąć się na sofę.-I za Multim i jego żartami-opadła ciężko na fotel.
-I za Remkiem-dodałam cicho.Patrzyłam się tępo w sufit zastanawiając się,co ze sobą zrobić.Angelika ma rację przez te dwa dni polubiłam ich i bez świętej trójcy jest naprawdę nudno.
-Oglądamy "Gwiad Naszych Wina"?-kocham ten film,ale nie miałam dziś już nastroju więc z dużym entuzjazmem się zgodziłam.
Znów na tym filmie płakałam.Wytarłam swoje oczy mokre od łez chusteczką.
-Idziemy do wesołego miasteczka?-po chwili ochłonięcia zaproponowała Angelika.Pokręciłam głową na znak,że nie mam dziś ochoty.-No dobra to ja będę się już zbierać.Trzymaj się-pożegnała się ze mną i dała mi całusa w policzek.Siedziałam jeszcze chwile na kanapie i poszłam się umyć.Nie będę wam dokładnie opisywać,co dokładnie robiłam.To co każdy człowiek.Umyta i przebrana weszłam do swojego pokoju i położyłam się pod kołdrę.Spojrzałam jeszcze raz na ścianę w farby.Uśmiechnęłam się mimowolnie.Zgasiłam światło,odwróciłam się na bok i zasnęłam.
Godz. 9:06
Położyłam swoją rękę na stolik w poszukiwaniu telefonu i usłyszałam trzask.Otworzyłam powoli oczy i przetarłam je od razu od promieni słonecznych,które wpadały przez otwarte na oścież okno.Mama musiała je otworzyć.Spojrzałam na dół.Cholera telefon spadł i dzwoni,a ja leże na łóżku i zastanawiam się kto otworzył moje okno.Chcąc szybko zejść po telefon zaplątałam się w kołdrę i spadłam z łóżka.Kuźwa!Odebrałam szybko telefon nie patrząc kto dzwoni.
-Halo?(Helo, it's me)
-Dzień dobry,czy nie...-przerwałam gościowi.
-Cholera,normalny choć trochę jesteś?!Dzwonisz...-spojrzałam na zegarek.-o dziewiątej rano i co myślisz,że fajny jesteś?!Tutaj ludzie śpią!Nie już nie śpią,bo jaśnie pan z obsługi musiał sobie podzwonić!CHUJ CI W DUPĘ!DO WIDZENIA! -Wydarłam się do słuchawki i odłożyłam zpowrotem telefon na półkę.Świetnie już nie zasnę.Chuj jebany.Ruszyłam do swojej szafy i wyjęłam nową bieliznę.Stałam jak idiotka i patrzyłam się w co się ubrać.Jak wybiorę czarną koszulkę to będzie się zlewać ze spodenkami.Po długiej walce wybrałam:
_________________________________________________________________________________________
Długo oczekiwany rozdział,ale nie mam weny.Bardzo was przepraszam.Do następnego.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz