-Już do ciebie idą-powiedziała i dała mi talerz z dwoma naleśnikami.-Wyjmiesz z lodówki drzem?-spytała kładąc kolejnego naleśnika na talerz.
-Jasne-podszedłem do lodówki i gdy zobaczyłem nutellę powiedziałem sobie,że nie mam mowy jemy to,a nie żaden cieniaski drzem.
Zjedliśmy śniadanie przygotowane przez Marysię.Włożyliśmy naczynia do zlewu i poszliśmy na górę się przebrać.Gotowi wyszliśmy z domu i ruszyliśmy do pobliskiemu sklepu z farbami.Po wyborze farb ruszyliśmy do domu dziewczyny,po drodze wstępując do hotelu po jakieś gorsze ubranie dla mnie,które mógłbym pobrudzić.Po powrocie przebraliśmy się i rozłożyliśmy folię na podłodze.Założyliśmy rękawiczki jeszcze zanim zaczęliśmy puściliśmy sobie muzykę.Leciało akurat Ellie Goulding ,,On My Mind".
Godzina później :)
Zmęczeni i cali w farbie padliśmy na ziemię .Spojrzałem na dziewczynę.Leżała cała roześmiana i patrzyła się w sufit.Po chwili spojrzała się na mnie.Nie wiem czemu chciałem widzieć ją taką,co rano.O czym ja w ogóle myślę?Przecież mam dziewczynę.
-O czym tak myślisz?-spytała wyrywając mnie z rozmyśleń.Westchnąłem i spojrzałem na sufit.
-Myślę o tym,że powinnyśmy chyba coś zjeść-skłamałem,ale chyba nie uwierzyła.
-A tak na serio?-położyła się na brzuchu i oparła się łokciami przez co była wyżej w tym momencie.Serce zaczęło mi bić szybciej.Nie mogłem nic powiedzieć,a w szczególności o tym ,o czym myślałem.Właściwie po cholerę ja o tym myślałem.Pojebało mnie.To przez tego kaca.Jeszcze trochę boli głowa i dlatego.
-Na serio jestem głodny,a tak to to fajnie wyszła ta ściana.
-Na pewno?-pewnie nie była pewna.Spojrzałem jej w oczy.Jej piękne niebieskie oczy.Jezu opanuj się.Martyna ma piękniejsze.
-Tak.-widocznie nie wierzyła,ale nie chciała nic mówić.
-No dobra idziemy na pizze?-spytała z uśmiechem.
-JEEEEEEEEE!-wydarłem się na cały dom.Kolejny raz się przebraliśmy i wyszliśmy z domu dziewczyny.Szliśmy powoli w ciszy.Wchodząc otworzyłem jej drzwi.Była chyba zaskoczona.
_________________________________________________________________________________________
Kochani nie ma pomysłu w ciul długo pisałam ten rozdział,ale nie miałam pomysłu i bardzo,ale to bardzo was za to przepraszam.Do zobaczenia w następnym <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz